KS. JAN  MINZONI


- Kapłan
- Kapelan wojskowy
- Pasterz
- Męczeństwo
- Testament
- Parafie bliźniacze
- Aktualności
- Bibliografia
- Fotografie
 

PARAFIA ARGENTA


- Informacje duszpast.
- Historia
- Patron (Św. Mikołaj)
- Kościoły Argenty
- Hotel Pineta
- Kontakt

SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ Z CELLETTA


- Historia
- Informacje duszpast.
- Dom Pielgrzyma
- Feste e celebrazioni
- Spotkania Młodych

Sito realizzato da
Matteo Martinazzi
matteomarti@libero.it


Pasterz

Po trzech latach Ks. Minzoni powracał do Argenty. Będąc daleko, nawet w tragicznych momentach wojny, nigdy nie przestawał myśleć o swojej parafii jak r˛wnież o Rekreatorium i Instytucie Liverani kt˛re to dzieła wymagały jego szczeg˛lnej troski.
Na przepustkach, niejednokrotnie w wielkim trudzie, spieszył by odwiedzić swoją parafię. Z jakąż radością go tam przyjmowano. Jeśli przybywał w dni świąteczne, wygłaszał homilie do wiernych w kościele, uczył katechizmu; zawsze gromadził wok˛ł siebie dzieci i młodzież; odwiedzał instytuty parafialne, rodziny i chorych.
Powracając do Argenty przynosił ze sobą, obok wiedzy szerokiej i konkretnej, pogębionej jeszcze w okresie wojennym, bogate doświadczenia życiowe i nowy żar apostolski. Wojna nie zgasiła jego zapału ale zahartowała do nowej pracy i nowej walki.
Pisał: ä Zaczyna się nowy etap. Przyjmij, Panie, moje szczere pragnienie bym go przeżył napełniony młodzieńczym optymizmem.ö
24 czerwca 1919 r. w otoczeniu i życzliwości mieszkańc˛w Argenty i wielu przyjaci˛ł przybyłych z r˛żnych stron przejmował uroczyście swoją parafię. W słowach kt˛re wypowiadał od ołtarza dało się odczuć dobroć jego kapłańskiego serca.
Wzruszony głęboko i drżącym głosem odnawiał swe postanowienia dotyczące pracy duszpasterskiej i oddania się na służbę Bogu i bliźniemu, swoje całkowite oddanie kt˛re uczynił już w czasie swojej pierwszej Mszy św.
Starał się gorliwie wypełniać swe postanowienia lecz trudności było wiele i r˛żnego rodzaju. Dochody parafii były znikome; brakowało pomocy w pracy duszpasterskiej gdyż nie miał wikariusza a pozostali dwaj kapłani kt˛rzy byli w miasteczku też nie byli w stanie sprostać wszystkim potrzebom duszpasterskim. Poza tym dało się też odczuć opozycyjne działanie partii politycznych. Mimo wszystko Ks. Minzoni pełen ufności i spokoju poświęcał się całkowicie; w kościele i poza kościołem niezmordowany, ogarnięty jakby gorączką pracy i ciągłym gorącym pragnieniem ulepszania dzieł już istniejących a tworzenia nowych.
W pewnych sytuacjach wydawał się swoim przyjaciołom jakby bez życia, załamany, ale umiał szybko nabrać odwagi, napełnić się na nowo optymizmem i wiarą w Opatrzność  Bożą.
Jego przeciwnicy, zwłaszcza ci podstępni, wrodzy kościołowi i religii prowokowali w nim czasem momenty wybuchu i ostrych sł˛w, nigdy jednak nie przesadzał, nie umiał też pielęgnować urazy.
Swoją dobrocią i uczciwością, także w przyznawaniu się do swoich pomyłek i błęd˛w, umiał otwierać ludzkie serca i zasłużyć sobie nawet na szacunek przeciwnik˛w.
Dbał o posiadłości parafii pomnażając jej dobra materialne i często służąc nawet ze swoich niewielkich d˛br odziedziczonych po rodzicach. Kochał piękno domu Bożego. Zajął się odnowieniem i upiększeniem kaplic i ołtarzy w swoim kościele św. Mikołaja. Jeden z ołtarzy, z pięknym obrazem wybitnego artysty, pragął poświęcić pamięci poległych w czasie wojny. Jego inauguracja urosła do rangi wielkiej uroczystości. Odnowił r˛wnież ołtarz św. J˛zefa i przyczynił się do upiększenia ołtarzy Najśw. Sakramentu oraz Patrona parafii św. Mikołaja z Bari.
Organizował uroczystości parafialne z pięknymi okolicznościowymi kazaniami, myślał też o zorganizowaniu innych w przyszłości. 
Szczeg˛lną uroczystością przeżywaną z wielkim świętem i oprawą była doroczna uroczystość I Komunii św. Dzieci.
Z wielką gorliwością zachęcał do praktykowania sakrament˛w świętych i czci Najśw. Serca Pana Jezusa oraz Madonny z Celletty tak czczonej przez mieszkańc˛w Argenty, kt˛re to sanktuarium zostało ponownie otwarte po wielu latach zamknięcia z powodu ateistycznej polityki Comune (gminy Argenta) od kt˛rej to wspaniałe Sanktuarium zawsze zależało.(R˛wnież dzisiaj Santuario della Celletta jest własnością Comune, mimo że użytkowana przez Parafię).
W tych ostatnich miesiącach pracował usilnie nad przygotowaniem uroczystości 100-lecia Patronki Argenty (S. Maria della Celletta) kt˛ra przypadnie w październiku następnego roku. Utworzył już Komitet w porozumieniu z władzami miasta, nakreślił plan uroczystości i teraz myślał o wydawaniu comiesięcznej gazetki przygotowującej wiernych na tę uroczystość.
Z dumą pełnił funkcję Prezydenta Opera Pia Manica, domu starc˛w dla ubogich, oraz inne funkcje i urzędy na kt˛re go powoływano dzięki wielkiemu zaufaniu społeczeństwa Argenty.
Troszczył się jak już wspomnieliśmy o dzieło Opera Pia Liverani, kt˛rej był administratorem a kt˛rej celem było nauczanie i wychowanie dziewcząt pod kierunkiem Si˛str Miłosierdzia. Pragnął nie tylko ulepszenia jej sytuacji materialnej lecz r˛wnież by lepiej odpowiadała na potrzeby wsp˛łczesnej młodzieży. Dlatego opr˛cz rekreatorium dla dziewcząt miał w planach stworzenie w Opera  pracowni z prawdziwego zdarzenia.
Jako miłosierny pasterz i o dobrym sercu, cenny i poszukiwany doradca, miał dom zawsze otwarty dla parafian szczeg˛lnie dla młodych i potrzebujących pomocy.
Szczeg˛lną troską apostolską Ks. Minzoni obdarzał stowarzyszenia o charakterze młodzieżowym tak, że w kr˛tkim czasie powołał do istnienia Katolickie Koło Młodzieży Męskiej, kt˛re pragnął związać z imeniem bohaterskiego GosuŔ Borsi, Koło Młodzieży Żeńskiej obok Sekcji Katolickich Kobiet i w końcu oddział Harcerzy.
Wyposażył i wykończył piękną i dużą salę teatralnokinową jako Rekreatorium, jako salę dla stowarzyszeń i dla mieszkańc˛w Argenty kt˛rzy nigdy nie przestali jej uczęszczać jako jedyne poważne centrum edukacyjne w miejscowości.
Kto się styka ze środowiskiem Akcji Katolickiej wie jaki wkład ma w niej, zwłaszcza jeśli chodzi o ruch młodzieżowy, Ks. Minzoni.
Obecny zawsze ze swoim entuzjazmem i zapałem, kt˛rego nawet największe trudności nie były w stanie zgasić. Niejeden raz musiał rozpoczynać wszystko od nowa wobec trudności stawianych mu przez jego przeciwnik˛w. Jeśli nawet czasem zdarzyło mu się popełnić błąd, trzeba przyznać, że kierował się zawsze bezinteresownością i dobrem wyższym. Żył po prostu dla młodych, i ich wychowaniu chrześcijańskiemu poświęcił całe swoje życie. Ci zaś z miłością odpowiadali na jego trudy.
W lipcu udzielał I Komunii św. grupie młodych pochodzących z ludu, kt˛rzy pozostawali zawsze z dala od Kościoła a kt˛rych on pozyskał dla religii i dobrego życia. Z radością i ojcowską troską dbał o ich wyżywienie i zapewniał o opiece nad nimi na przyszłość.
Na zjeździe diecezjalnym Młodzieży Katolickiej, kt˛ry odbył się w grudniu, Ks. Minzoni uzyskał zgodę na zorganizowanie w Argencie zjazdu na szczeblu regionu.
Wspomagany przez swą młodzież i wielu ludzi dobrej woli zdołał wspaniale zorganizować to spotkanie młodych, kt˛re miało miejsce 22 kwietnia. Wzięło w nim udział ponad  500 młodzieży od Rawenny po Ferrarę i z wielu innych region˛w. Przygotowano wspaniałą inscenizację o wielkim umiłowaniu ideał˛w religijnych. Ks. Minzoni wygłosił przem˛wienie na temat ruchu młodzieżowego w kontekscie wsp˛łczesnego świata i wydarzeń przeżywanych. Z wielką mocą i przenikliwością m˛wił o ważnych problemach życiowych i pobudzał młodzież by jednoczyła się wok˛ł Chrustusa realizując swoje życie w czystości i miłości braterskiej.
Na tej samej sesji postanawia utworzyć Sekcję Katolickich Scout. Realizacja tego dzieła będzie go jednak kosztowała wiele walki i trudności. Nie załamał się jednak przed gradem przeciwności, pogr˛żek i prześladowania. Umiał odważnie, stanowczo ale i z roztropnością i mądrością gromadzić wok˛ł siebie młodzież. I na wszelkie sposoby starał się przekonać swoich przeciwnik˛w, że troska o podniesienie poziomu moralnego i religijnego młodzieży to jego prawo i obowiązek.
W tym celu napisał list do pewnej wysoko postawionej osoby w Argencie, w kt˛rym stara się wyjaśnić sytuację i rozwiać niekt˛re obawy. Wyjaśnia w nim Ks. Minzoni jaka powinna być rola proboszcza i na czym polega wg. intencji papieża akcja katolicka by ktoś nie mylił jej z działalnością polityczną. Nie jest prawdą iż zajmuję się polityką ľ pisze Ks. Minzoni ľ lecz od 13 lat pracuję wśr˛d ludu szczeg˛lnie wśr˛d młodych nad ich rozwojem duchowym. Pisze też o swym patriotyzmie ukazanym nie tylko w czasie wojny ale i p˛źniej w obliczu bolszewizmu.  "Pragnę czynić dobro ľ wyznawał ľ tak w życiu publicznym jak i prywatnym, dobro dla duszy i umysłu, czynię je zar˛wno wobec wieśniaka jak i bogatego, nie własną mocą ale mocą łaski Bożej. Wobec tych, kt˛rzy mi tej posługi zabraniają, spieszę protestować, gdyż chrześcijaństwo nie dopuszcza serwilizmu, czasem zaś domaga się męczeństwa..."
W tym czasie pisał r˛wnież: "Przygotujmy się odważnie do walki świętą bronią pierwszych chrześcijan: dobrem i modlitwą. Jak wtedy, w czasie wojny, oddałem całe moje młode życie z nadzieją że ta ofiara posłuży dla ratowania ojczyzny, tak teraz jestem świadom, że przedemną walka jeszcze straszniejsza. Wycofać się znaczyłoby uciec przed obowiązkiem zbyt świętym. Z sercem otwartym, z modlitwą za moich prześladowc˛w kt˛ra ufam nie zniknie nigdy z moich ust, oczekuję burzy, prześladowania, być może i śmierci dla zwycięstwa sprawy Chrystusowej.ö

Parrocchia Argenta
Via Don Minzoni 20, 44011 Argenta (FE) tel. 0532804092  fax 0532310322
email: parrocchiargenta@libero.it